Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

5 lutego 2018

Bp Jeż odwiedził szpital wybudowany dzięki wsparciu dzieci z Polski

KAI

fot.:www.diecezja.tarnow.pl

Biskup tarnowski Andrzej Jeż odwiedził szpital w Bagandou w Republice Środkowoafrykańskiej, wybudowany i prowadzony dzięki kolędnikom misyjnym z diecezji tarnowskiej. W czasie wizyty w szpitalu miały miejsce narodziny pigmejskiej dziewczynki. Niewykluczone, że otrzyma ona, na cześć biskupa tarnowskiego, imię Andreina.

Poród przyszedł nagle, zanim zawołano siostrę dyrektor, która jest również położną. Pigmejka urodziła siódme dziecko. „Przykucnęła, ściągnęła z siebie tzw. „pagne”, podłożyła ręce i na nie przyjęła poród swojego dziecka. Kobiety z plemienia Aka są „wali ti ngangu” czyli „kobiety niesamowite, silne”. Zasugerowałem matce, by dziewczynka miała na imię Andreina. Nie oponowała” – relacjonuje KAI ks. Krzysztof Czermak, dyrektor Diecezjalnego Dzieła Misyjnego, który towarzyszy bp. Jeżowi.

Szpital funkcjonuje przez prawie 12 lat. Znajduje się w sercu lasu. Po latach prowadzenia przez świeckich misjonarzy z diecezji tarnowskiej, od 1 marca 2017 r. kierują nim siostry kombonianki. Diecezja tarnowska nadal finansuje prowadzenie tej placówki.

Bp Jeż spotkał się z dyrektorką szpitala siostrą Adanech Bizuneh, która pokazała mu pomieszczenia szpitalne, łącznie z sanitarnymi, wybudowanymi ostatnio na nowo z powodu zniszczeń po burzy tropikalnej.

Na powstanie tej placówki, jej rozbudowę oraz funkcjonowanie, Kościół tarnowski z funduszu kolędników misyjnych przekazał dotychczas ponad 3,5 mln zł. Szczególną zasługę w rozwoju samego szpitala, jak i świadczonych w nim usług ma tarnowska misjonarka Elżbieta Wryk, która kierowała nim przez 7 lat. W 2010 roku powstał oddział pediatrii, a wcześniej, w 2009 roku budynek, w którym została umieszczona apteka, gabinet dentystyczny, sala formacyjna, laboratorium i biuro dyrekcji. Pani Elżbieta zorganizowała też personel szpitalny, bazując na miejscowej ludności.

W ubiegłym roku w szpitalu w Bagandou skonsultowano niemal 4500 osób, w tym ponad 1000 dzieci, wśród których prawie 500 to Pigmeje Aka. Wśród pacjentów ponad 1200 to ci, którzy cierpieli z powodu malarii. W ciągu minionego roku w szpitalu dokonano 40 operacji, z czego połowa to zabiegi u Pigmejów. W tym czasie urodziło się 50 dzieci.

eb / Tarnów

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
135 0.13332104682922