Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

2 stycznia 2019

Słuchać Ducha Świętego

Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom - 6 stycznia

Słuchać Ducha Świętego

Papież Franciszek zachęca, by każdy z ochrzczonych stał się uczniem-misjonarzem. Uczeń to ten, który słucha, a misjonarz, to ten, który głosi. I jedno i drugie winno być stale obecne w życiu człowieka.

Bez zasłuchania w głos Ducha Miłości nie można spotkać się z Jezusem i dzielić Jego pragnień i uczuć. Bez spotkania z Jezusem, głoszenie misjonarza stanie się puste i sztuczne, nawet jeśli będzie ubrane w piękne słowa. „Każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie” (EG, 120). Papież Franciszek mówił o „Apostolstwie ucha” w kontekście słuchania innych ludzi. Misje są właśnie takim Apostolstwem „z ucha”; apostolstwem pochodzącym ze wsłuchania się w głos Ducha Św., który jest „duszą misji”.

Słuchania Ducha potrzebuje nieustannie zatem uczeń-misjonarz, szczególnie posłany do innych narodów ad gentes. Pragnie go, by doświadczyć Bożej miłości i umocnić się nią oraz usłyszeć głos powołania misyjnego. Działanie Ducha św. jest ciche i dlatego jest absolutnie nieodzowne wyciszenie w modlitwie kontemplacyjnej ucznia-misjonarza.

Zatrzymanie się, by „słuchać” i odczytać Boże plany ma kluczowe znaczenie w prowadzeniu apostolstwa. Bo chociażby misjonarz miał techniczne środki ewangelizacji  i były one „absolutnie doskonałe, nie zastąpią cichego tchnienia Ducha”. (EN, 75). Bez słuchania uczniowi-misjonarzowigrozi „herezja aktywizmu”  - czyn nie oparty na relacji miłości Boga, ale realizacji własnych ambicji.

Na misyjnych ścieżkach niejednokrotnie uczeń-misjonarzspotyka wiele osób. Encyklika Redemptoris Missio wskazuje, że i tu nadarza się doskonała okazja do „nasłuchiwania” głosu Ducha Św., który pobudza człowieka do pytań egzystencjalnych i religijnych (por RM 28). Uczeń-misjonarz może wyrazić szacunek jaki Kościół przejawia wobec innych religii, gdy wsłuchuje się w pytania stawiane przez osoby spoza Kościoła i stara się rozpoznać w nich działanie Ducha Św.

Papież Franciszek powiedział: „Jezus był stanowczy względem apostołów: nie powinni się oddalać z Jerozolimy, dopóki nie otrzymają z wysoka mocy Ducha Świętego (por. Dz 1,4. 8). Bez Niego nie ma misji, nie ma ewangelizacji. Dlatego wraz z całym Kościołem wołamy: Przyjdź Duchu Święty”! Z Maryją, która z Apostołami oczekiwała Go w Wieczerniku, niech każdy z uczniów-misjonarzyprosi o umiejętność słuchania Jego głosu i ochronę przed wszystkim, co mogłoby Go zagłuszyć. „Kto ma uszy, niechaj usłyszy, co mówi Duch do Kościoła” (por. Ap 2,7).

Mocni Duchem dla misji

Duch Święty wzywa misjonarza do pracy i daje siłę, by na wezwanie odpowiedzieć. Trzeba to powołanie rozeznać we wspólnocie Kościoła, ponieważ nikt nie „wysyła sam siebie” ale „jest posłany”. Kiedyś Duch św. „w rozmowie” ze wspólnotą Kościoła wskazał na misjonarzy (Dz 13), a dziś w Kościele mamy struktury diecezjalne i krajowe, które umożliwiają „nasłuchiwanie” Jego głosu.

Można być misjonarzem wyjeżdżającym z kraju na placówki misyjne, jak św. Franciszek Ksawery, ale i misjonarzem w sercu – jak Teresa od Dzieciątka Jezus czy Paulina Jaricot. Świadomość posłania przez Ducha Św., we wspólnocie Kościoła przynosi misjonarzowi jako owoc Ducha św. -  autentyczną radość.

Misjonarz podejmuje trud przygotowania słowa o Bogu, ale to Duch św. „podsuwa mu słowa, (…) a równocześnie usposabia serca słuchaczy, aby otwarli się na przyjęcie Ewangelii i na głoszone Królestwo” (EN 75). Trzeba zatem modlitwy przed, w trakcie i po głoszeniu słowa. Wten sposób uznając pierwszeństwo mocy Bożej misjonarz zyskuje owoc Ducha Świętego oparty na prawdzie: skromność.

Jan Paweł II stwierdził, moc Ducha św. objawia się wewnętrzną wolnością, swobodą  – „która pozwala (..) mówić o Jezusie bez lęku”, szczególnie w sytuacji sprzeciwu środowisk obojętnych, będących pod wpływem relatywizmu i hedonizmu sprzecznych z Ewangelią. Bez tej mocy Ducha św. misjonarz nie oprze się pokusie kompromisu i fałszywych uproszczeń gdy trzeba głosić całą prawdę Chrystusową. W tym przypadku wiara misjonarza w moc Ducha św. przemieni się w sercu w dar męstwa.

Papież z Polski przypominał, że moc słowa i czynów Jezusa, zdumiewały ludzi, bo „Słowo Jezusa wypędza złe duchy, ucisza burze, uzdrawia chorych, odpuszcza grzechy i wskrzesza umarłych. Myśl tę podjął także Benedykt XVI aby podkreślić źródło skuteczności ewangelizacji w mocy Ducha św., który „ożywi przesłanie i napełni tego, kto je głosi, ową „wielką siłą przekonania”. A więc dzięki mocy Ducha św. ludzie nie tylko „słyszeli”, ale „widzieli” i „doświadczali”. A więc misjonarz pragnący skutecznej ewangelizacji będzie otwarty na moc Ducha św. by uobecniać nie część, ale całą posługę Jezusa – nie tylko Jego słowa, ale i czyny. Taka postawa misjonarza rozwija w nim owoc Ducha św., którym jest wierność.

Agnieszka Klimek

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
122 0.21724104881287