Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

7 lutego 2019

Historyczna wizyta Franciszka w ZEA

Historyczna wizyta Franciszka w ZEA

„Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju” - pod takim hasłem w dniach 3-5 lutego br. Franciszek odwiedził Zjednoczone Emiraty Arabskie. Głównym celem tej wizyty jest jego udział w spotkaniu międzyreligijnym, którego tematem było: "Braterstwo ludzkie" na zakończenie którego papież podpisał z wielkim imamem Al-Azharu w Kairze dokument „Braterstwo między ludźmi dla pokoju na świecie i wspólnej koegzystencji". Był to pierwszy pobyt głowy Kościoła katolickiego w tym kraju i w ogóle na Półwyspie Arabskim, sercu islamu. Po raz pierwszy też papież odprawił katolicką Mszę św. dla 180 tys. osób. Już tylko to wystarczy, by tę 27. podróż zagraniczną Ojca Świętego uznać za „historyczną”.

Przyjazd

Franciszek przybył do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. O godz. 17.49 samolot Boeing 777 "Monte Argentario" włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem wylądował w Abu Zabi. W budynku lotniska papieża powitał następca tronu emira Abu Zabi, książę Mohammed bin Zayed Al Nahyan. Dwoje dzieci w tradycyjnych strojach ofiarowały papieżowi kwiaty. Nie było żadnych wystąpień. Papież i książę przeszli przed kompanią reprezentacyjną. Przedstawiono sobie delegacje Watykanu i rządu ZEA.

Wśród witających byli także wikariusz apostolski dla Arabii Południowej, bp Paul Hinder i nuncjusz apostolski w ZEA, abp Francisco Padilla. Papieża powitał też Wielki Immam Uniwersytetu al-Azhar w Kairze, szejk Ahamed al-Tayyib, jeden z głównych organizatorów międzyreligijnego spotkania, który z lotniska wraz z nim pojechał do Pałacu Al Mushrif w centralnej dzielnicy miasta Abu Zabi. Pałac był papieską rezydencją w czasie pobytu w ZEA.

Królewskie powitanie

W samo południe 4 stycznia odbyła się przed głównym wejściem do Pałacu Prezydenckiego w Abu Zabi uroczystość powitania papieża Franciszka przez następcę tronu księcia Mohammeda bin Zayeda Al Nahyana oraz Muhammada ibn Raszid Al Maktuma, premiera i szejka Dubaju. Ceremonia głowy Państwa Watykańskiego, miała królewską oprawę. Trasę przejazdu kolumny papieskiej do pałacu prezydenckiego udekorowano flagami watykańskimi i ZEA. Na niedługo przed dojazdem do pałacowego kompleksu samochodowi (czarnemu KIA) towarzyszył oddział gwardii honorowej na koniach z flagami obu państw. Nad pałacem pojawiły się odrzutowce armii Emiaratów rozpylając dym w papieskich, żółto-białych barwach. Z armat oddano salwy honorowe.

Po przybyciu na pałacowy dziedziniec oddano wojskowe honory i odegrano hymny Watykanu i ZEA. Następnie nastąpiła prezentacja delegacji władz państwowych Emiratów i watykańskich z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

Po zakończeniu ceremonii książę Mohammed bin Zayed Al Nahyan i premier przeszli z papieżem do jednego z salonów monumentalnego, 70-kopułowego pałacu, na prywatne spotkanie. Rozmowa trwała około 20 minut. W Księdze Honorowej papież napisał: "Z wdzięcznością za ciepłe przyjęcie i gościnność oraz z zapewnieniem o pamięci w moich modlitwach, udzielam Waszej Wysokości i całemu ludowi Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bożego błogosławieństwa pokoju i braterskiej solidarności".

Potem nastąpiła wymiana prezentów. Papież ofiarował srebrny medalion przedstawiający spotkanie św. Franciszka z sułtanem Al-Malikiem al-Kamilem, które miało miejsce 800 lat temu, w 1219 roku, z łacińskim tłumaczeniem hasła podróży papieża do ZEA: "Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju". Ze swej strony szejk Mohammed bin Zayed Al Nahyan podarował Ojcu Świętemu akt notarialny z 22 czerwca 1963 r. z darowizną ziemi pod budowę pierwszego kościoła katolickiego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Spotkanie z Muzułmańską Radą Starszych

Kolejnym punktem drugiego dnia wizyty było spotkanie Franciszka z Muzułmańską Radą Starszych na dziedzińcu Wielkiego Meczetu Szejka Zajeda w Abu Zabi. Meczet nosi imię szejka Zajeda ibn Sultana Al Nahajjana (1918-2004), władcy emiratu Abu Zabi, pierwszego prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zwanego „ojcem narodu”, który został tu pochowany.

Przy wejściu do meczetu szejka Zajeda papieża powitali: wielki imam Ahmed al-Tayeb, a także ministrowie spraw zagranicznych, tolerancji i kultury Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Franciszek wraz z al-Tayebem przejechali wózkiem golfowym na dziedziniec Sahan, gdzie odbyła się rozmowa z członkami Rady. Spotkanie trwało około 30 minut. Odbywało się w szczególnie serdecznej i braterskiej atmosferze. Podkreślono wagę kultury spotkania, by umocnić zaangażowanie na rzecz dialogu i pokoju. Następnie papież odwiedził Wielki Meczet w towarzystwie wielkiego imama Al-Azharu, po czym oddał hołd założycielowi Zjednoczonych Emiratów Arabskich przy jego grobie.

Po zakończeniu spotkania papież, wielki imam Al-Azharu oraz trzej ministrowie wyszli z dziedzińca przez główną bramę meczetu. Stamtąd Franciszek i al-Tayeb razem odjechali samochodem na konferencję międzyreligijną nt. braterstwa odbywającą się przy Pomniku Założyciela (Founder’s Memorial).

Muzułmańska Rada Starszych (Muslim Council of Elders) to założona w 2014 r. międzynarodowa organizacja z siedzibą w stolicy kraju - Abu Zabi. Jej celem jest przełamanie podziałów w łonie islamu, położenie kresu przemocy, która szerzy się od dziesięcioleci w świecie islamskim, a także obrona „islamskich wartości ludzkich i zasady tolerancji”.

Konferencja "Braterstwo ludzkie"

Następca tronu Abu Zabi książę Mohammed bin Zayed Al Nahyan wprowadził papieża i imama Al-Azharu Ahmeda al-Tayeba, który przewodniczy Muzułmańskiej Radzie Starszych, trzymając ich za ręce. Spotkanie przed Pomnikiem Założyciela, odbywające się w języku arabskim, prowadziła minister kultury Zjednoczonych Emiratów Arabskich Noura Al Kaabi.

Papieża i wielkiego imama al-Azharu powitał następca tronu Abu Zabi. Następnie głos zabrali el-Tayeb i Franciszek. Wielki imam uniwersytetu Al-Azhar w Kairze podkreślił, że wszystkie przesłania Boga, począwszy od Dekalogu, wyraźnie mówią: „nie zabijaj”. Zachęcił swoich muzułmańskich współbraci, by pamiętali o swej szczególnej więzi z chrześcijanami, jak uczy tego Koran. Przypomniał też o okropnościach wojny, a zwłaszcza terroryzmu, które zagrażają całemu światu. Przestrzegł przed manipulacjami, które dążą do krzewienia nienawiści. „Terroryści nie są ludźmi wierzącymi” – powiedział al-Tayeb.

W przemówieniu papież przypomniał, że jego wizyta zbiega się z osiemsetną rocznicą spotkania św. Franciszka z Asyżu i sułtana Malika al-Kamila, i pragnie ona służyć sprawie pokoju.

Nawiązując do logo swej wizyty – gołębicy z gałązką oliwną – Franciszek nawiązał do dziejów Noego i zachęcił, by wejść razem, jako jedna rodzina, do arki braterstwa. Bóg jest bowiem początkiem jednej rodziny ludzkiej, a w Jego stwórczym planie jest też powołanie ludzi do braterstwa. Mówi ono, że „wszyscy mamy równą godność i że nikt nie może być panem ani niewolnikiem innych” – podkreślił Ojciec Święty.

Papież wskazał na konieczność strzeżenia świętości życia każdej osoby ludzkiej i uznania przysługujących jej praw. „Zatem w imię Boga Stwórcy trzeba bez wahania potępić wszelką formę przemocy, ponieważ poważną profanacją Imienia Boga jest używanie Go do usprawiedliwienia nienawiści i przemocy wobec brata. Nie ma przemocy, która może być uzasadniona religijnie” – stwierdził Franciszek. Zaznaczył, że „nikt nie może instrumentalizować religii do podżegania do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu ... [lub] używać imienia Boga, aby usprawiedliwiać akty zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku”. Stanowczo odrzucił indywidualizm, wyrażający się w woli postawienia siebie i swojej grupy nad innymi.

„Prawdziwa religijność polega na miłowaniu Boga całym sercem i bliźniego, jak siebie samego. Praktykowanie religii powinno być zatem stale oczyszczane z powracającej pokusy osądzania innych jako wrogów i przeciwników. Każda wiara jest powołana do przezwyciężania dystansu między przyjaciółmi a nieprzyjaciółmi, aby przyjąć perspektywę Nieba, które ogarnia ludzi bez przywilejów i dyskryminacji” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież podkreślił potrzebę poszanowania pluralizmu religijnego i wskazał, że ludzie wierzący są powołani do podejmowania wysiłków na rzecz równej godności wszystkich, a religie mają być kanałami braterstwa, a nie murami oddzielenia.

Franciszek zaznaczył, że rodzina ludzka domaga się prowadzenia dialogu, z poszanowaniem tożsamości różnych wyznań, uznania wolności drugiego, w tym zwłaszcza wolności religijnej. Przestrzegł przed udawaniem i wskazał na znaczenie modlitwy, bez której nie może być mowy o przyszłości dialogu międzyreligijnego. „Albo wspólnie zbudujemy przyszłość, albo nie będzie przyszłości. Zwłaszcza religie nie mogą zrezygnować z pilnego zadania budowania mostów między narodami i kulturami. Nadszedł czas, kiedy religie powinny aktywniej poświęcać się, z odwagą i śmiałością, bez udawania, by dopomóc rodzinie ludzkiej w dojrzewaniu zdolności do pojednania, wizji nadziei i konkretnych dróg pokoju” – powiedział Ojciec Święty.

Papież podkreślił też znaczenie edukacji i sprawiedliwości. Zachęcił do poznawania się nawzajem, formowania tożsamości otwartych, zdolnych do przezwyciężenia pokusy, by zamykać się w sobie i stać się upartymi. Wskazał na konieczność uczenia młodzieży, by nie dawała wiary pokusom materializmu, nienawiści i uprzedzeń; nauczyła się reagować na niesprawiedliwość, a także na bolesne doświadczenia z przeszłości; bronienia praw innych osób równie stanowczo, jak broni własnych praw. „Nie można wierzyć w Boga i nie starać się żyć sprawiedliwie ze wszystkimi” – stwierdził Franciszek, dodając, że pokój i sprawiedliwość są nierozłączne.

Ojciec Święty zaapelował, by religie były głosem ubogich, aby ludzkość nie zamykała oczu w obliczu niesprawiedliwości i nigdy nie poddała się wobec zbyt wielu dramatów świata.

Papież wskazał także na znacznie spotkań oraz budowania relacji szacunku i tolerancji między wyznawcami różnych religii. Zaapelował o demilitaryzację ludzkiego serca. „Wyścig zbrojeń, rozszerzenie własnych stref wpływów, agresywna polityka ze szkodą dla innych nigdy nie przyniosą stabilności. Wojna nie może stworzyć niczego innego jak nędzę, a broń - tylko śmierć!” – powiedział Franciszek.

„Razem, bracia w jedynej ludzkiej rodzinie, jakiej chce Bóg, starajmy się przeciwstawić logice siły zbrojnej, spieniężeniu relacji, uzbrojeniu granic, wznoszeniu murów, kneblowaniu ubogich; temu wszystkiemu przeciwstawiamy słodką moc modlitwy i codzienne zaangażowanie w dialog. Nasze bycie razem niech będzie przesłaniem ufności, zachętą dla wszystkich ludzi dobrej woli, aby nie poddawali się potopom przemocy i pustynnieniu altruizmu. Bóg jest z człowiekiem, który dąży do pokoju. I z nieba błogosławi każdy krok, który na tej drodze jest podejmowany na ziemi” – powiedział Ojciec Święty.

Deklaracja o ludzkim braterstwie dla pokoju

Na zakończenie konferencji papież i wielki imam Al-Azharu podpisali dokument „Braterstwo między ludźmi dla pokoju na świecie i wspólnej koegzystencji”. Podkreśla on m.in. że wiara w Boga prowadzi człowieka wierzącego do dostrzegania w drugim brata, którego ma wspierać i kochać. Sygnatariusze wzywają przywódców religijnych, politycznych i gospodarczych do „poważnego zaangażowania się” w upowszechnianie „kultury tolerancji, wzajemnego współżycia i pokoju”, w działania na rzecz powstrzymywania „przelewu niewinnej krwi i do położenia kresu wojnom, konfliktom, niszczeniu środowiska naturalnego oraz schyłkowi kulturowemu i moralnemu, jaki obecnie przeżywa świat”.

Papież i wielki imam stanowczo oświadczają, że „religie nigdy nie podżegają do wojny i nie odwołują się do uczuć nienawiści, wrogości, ekstremizmu, ani też nie wzywają do przemocy lub przelewu krwi”. - Te nieszczęścia są owocem zniekształcenia nauczania religijnego, politycznego wykorzystywania religii, jak również interpretowania jej przez grupy ludzi religijnych, którzy w pewnych okresach historii wykorzystywali wpływ uczuć religijnych na serca ludzi, aby doprowadzić ich do czynów, które nie mają nic wspólnego z prawdą religii, w doczesnych i ślepych celach politycznych i ekonomicznych. Dlatego prosimy wszystkich, by przestali instrumentalnie traktować religię, by podżegać do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu i przestali używać imienia Boga do usprawiedliwienia aktów zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku. Prosimy o to ze względu na wspólną nam wiarę w Boga, który nie stworzył ludzi po to, by się zabijali lub ze sobą walczyli, ani też by się torturowali lub upokarzali - podkreślili sygnatariusze dokumentu.

Dodali, że wszechmogący Bóg nie potrzebuje tego, by ktoś Go bronił i „nie chce, by Jego imię było używane do terroryzowania ludzi”.

Potwierdzili, że „wolność jest prawem każdej osoby”. Pluralizm i różnorodność religii, rasy, języka itp. są „mądrą wolą Bożą”, z której wypływa prawo do wolności religijnej. Dlatego a godny potępienia należy uznać fakt zmuszania ludzi do przynależności do jakiejś religii lub kultury, jak również „narzucania stylu cywilizacyjnego, którego inni nie akceptują”.

W dwudniowej konferencji „Braterstwo między ludźmi” wzięło udział około 500 przywódców religijnych i politycznych, oprócz muzułmanów i chrześcijan, także żydów, buddystów i bahaitów. Byli wśród nich m.in. sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów, norweski pastor Olav Fykse Tveit, minister tolerancji Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Nahyan bin Mubarak Al Nahyan, sekretarz generalny Ligi Arabskiej Ahmad Abu al-Ghajt, naczelny rabin Polski Michael Schudrich, były wielki mufti Bośni i Hercegowiny Mustafa Cerić, patriarcha maronicki kard. Béchara Boutros Raï i przewodniczący Wspólnoty św. Idziego (Sant’Egidio) Marco Impagliazzo. Program konferencji składał się z trzech części tematycznych: „zasady braterstwa ludzkiego”, „wspólna odpowiedzialność” oraz „wyzwania i szanse”. Głównym inicjatorem spotkania był rząd ZEA, który od lat zdecydowanie promuje idee tolerancji religijnej.

W katedrze św. Józefa

Pierwszym punktem ostatniego dnia pobytu Franciszka w Abu Zabi 5 stycznia była wizyta prywatna w katedrze św. Józefa w Abu Zabi jednej z dwu świątyń katolickich w stolicy ZEA. Zgromadziła się grupa około 300 członków wspólnoty katolickiej. Papież został powitany przez bp. Hindera oraz proboszcza parafii, pochodzącego z Indii ks. Johnsona Kadukanmakala. Wszedł w procesji do nawy głównej. Tam rodzina z czwórką dzieci ofiarowała mu kwiaty, które złożył on na ołtarzu. Po chwili modlitewnego skupienia Franciszek pobłogosławił obecnych. Wyznał, że odwiedziny młodego Kościoła, który jest obecny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest dla niego wielką radością. Podziękował wiernym za świadectwo ich wiary. Zapewnił też o swej miłości do młodych i niewielkich wspólnot Kościoła.

Największa w historii Półwyspu Arabskiego Msza św.

Ostatnim punktem wizyty Franciszka w ZEA była Msza św. "Za pokój i sprawiedliwość" pod jego przewodnictwem sprawowana na stadionie Zayed Sports City w Abu Zabi. Wzięło w niej udział ponad 180 tys. wiernych mieszkających i pracujących Emiratach. Była to pierwsza tak liczna Eucharystia w historii krajów Półwyspu Arabskiego, kolebce islamu.

W homilii Franciszek nawiązał do odczytanego wcześniej fragmentu Ewangelii Błogosławieństw (Mt 5, 1-12a) i do obecnych odniósł słowo błogosławieni. Podkreślił, że można w nich dostrzec odwrócenie powszechnej mentalności, według której błogosławieni są bogaci, możni, ci, którym się powodzi i są podziwiani przez tłumy. Natomiast dla Jezusa, przeciwnie, błogosławionymi są ubodzy, łagodni, którzy pozostają sprawiedliwi nawet za cenę sprawiania złego wrażenia, prześladowani. To sam Pan Jezus najpełniej ukazał życie tą Ewangelią. „Prośmy dzisiaj, tutaj razem, o łaskę, by na nowo odkryć fascynację pójścia za Jezusem, naśladowania Go, nie szukania niczego innego oprócz Niego i Jego pokornej miłości” – zachęcił Franciszek.

Papież wyraził też uznanie dla chrześcijan mieszkających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dla ich świadectwa wiary. Zaznaczył, że życie ewangelią Błogosławieństw często oznacza stawianie czoła trudnym doświadczeniom. Obok życia z dala od domu może to być także niepewność przyszłości. Zapewnił, że Pan Jezus idzie w tych trudach obok swoich uczniów.

Franciszek podkreślił, że w relacjach z niechrześcijanami trzeba iść uzbrojonymi jedynie w pokorną wiarę i konkretną miłość. „Chrześcijanin krzewi też pokój, zaczynając od wspólnoty, w której żyje. „Kościół, który trwa w słowie Jezusa i w braterskiej miłości podoba się Panu i przynosi owoce. Proszę dla was o łaskę zachowania pokoju, jedności, troszczenia się o siebie nawzajem, z tym pięknym braterstwem, ze względu na które nie ma chrześcijan pierwszej i drugiej klasy. Niech Jezus, który nazywa was błogosławionymi, da wam łaskę, byście szli zawsze naprzód, nie zniechęcając się, wzrastając w miłości «wzajemnej i w miłości do wszystkich ludzi» (1 Tes 3,12)” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

Na zakończenie Eucharystii bp Hinder podziękował papieżowi za "duszpasterską troskę za Kościół migrantów". "Przybyłeś do nas jako pielgrzym pokoju, aby umocnić w wierze swoje siostry i braci" - zaznaczył. Przypomniał, że papież przybył w 800 rocznicę spotkania św. Franciszka z Asyżu i sułtana Malika al-Kamila w Egipcie, które charakteryzowało się wzajemnym szacunkiem. "W podobny sposób przybyłeś Ojcze Święty do tego muzułmańskiego kraju z zamiarem zrobienia tego, co zrobił św. Franciszek w 1219 roku. My, chrześcijanie, staramy się postępować zgodnie z przesłaniem, które św. Franciszek dał wtedy swoim braciom i żyć w pokoju i jedności wśród muzułmanów nie angażując się w dyskusje, lecz przyznawać się do tego, że jesteśmy chrześcijanami" - powiedział wikariusz apostolski Arabii Południowej.

Następnie głos zabrał papież, który pozdrowił wszystkich wiernych, różnych obrządków, obecnych na Eucharystii. Podziękował bp Hinderowi za przygotowanie wizyty i całą jego pracę duszpasterską. Podziękował patriarchom, arcybiskupom, biskupom, kapłanom, osobom konsekrowanym i wielu świeckim za ich oddanie i hojność w duchu służby w społeczeństwie i wśród najbiedniejszych. "Niech nasza Najświętsza Maryja Panna strzeże was, umacnia w miłości do Kościoła i radosnego dawania świadectwa Ewangelii" - powiedział papież. Ojciec Święty ofiarował kielich mszalny.

Na stadionie i wokół niego byli wierni z Filipin, Indii, Bangladeszu i innych krajów azjatyckich, ale także z Libanu, Jordanii, Egiptu oraz z Europy reprezentujących milion katolików żyjących w ZEA.

Ze stadionu papież odjechał na lotnisko, z którego po krótkiej ceremonii pożegnania odleciał do Rzymu.

tom, st, pb (KAI) / Abu Zabi

fot. Casa Rosada

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
122 0.16928005218506