24 Maj

DRK: polscy pallotyni bezpieczni po wybuchu wulkanu

Polski pallotyn ks. Jerzy Kożuch pracujący w Gomie-Keshero nad Jeziorem Kivu, w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga poinformował, że jego placówka oraz Buturande oddalone od Gomy około 80 km, gdzie przebywa inny zakonnik, ks. Jerzy Kotwa, są bezpieczne. W sobotę wybuchł wulkan Nyiragongo położony 10 km na od Gomy. Płynąca lawa dotarła na przedmieścia miasta i w okolice lokalnego lotniska.

Bezpieczna jest również placówka sióstr pallotynek w Murambi. W Keshero nie ma prądu, ponieważ lawa uszkodziła kilka słupów linii wysokiego napięcia. Lawa również przerwała drogę łącząca Gomę z Rutshuru i dalej z Buturande. W niedzielę aktywność wulkanu znacznie spadła.

Według CNN zginęło 11 osób a według BBC - 15. Większości są to osoby, które zginęły w wypadkach podczas panicznej ucieczki mieszkańców. UNICEF informuje o około 120 dzieciach, które straciły kontakt ze swoją rodziną. W Rwandzie schroniło się około 3 tys. mieszkańców Gomy.

W poniedziałek jednak władze miasta wydały komunikat, w którym informują, że lawa przeciska się podziemnymi szczelinami i do wybuchu może dojść nawet samym centrum miasta. Od czasu do czasu dochodzi do dużych wstrząsów. Szkoły są pozamykane, ale nie zarządzono ewakuacji mieszkańców.

Poprzednia erupcja wulkanu miała miejsce w 2002 r. Wtedy lawa, która zniszczyła znaczna część miasta, zagrażała pallotyńskiemu ośrodkowi w Keshero. W regionie zginęło wtedy 220 osób.

xjl / Goma, DRK


Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
[email protected]

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
119 0.16393899917603