23 gru

Father Kung-Fu

Kanadyjska diecezja Churchill-Hudson Bay, to terytorium o powierzchni 2 300.000 km kwadratowych. Posiada 16 misji, w których pracują w większości polscy oblaci, dwóch fideidonistów i jedna misjonarka świecka z Polski.

Terytorium naszej diecezji w kanadyjskiej prowincji Nunawut zamieszkuje około 34 tys. ludzi, którzy w przeważającej liczbie, to Inuki. W tej populacji zawiera się około 9 tyś. katolików. Pierwsze słowa Dobrej Nowiny przekazali tutaj misjonarze w 1912 r. Pionierami misyjnych dróg w naszej diecezji był Ojciec Arsene Turquetil i Armand LeBlanc OMI. Dodać jednak trzeba, że przed nimi były pierwsze próby dotarcia misjonarzy z Ewangelią do Inuków nad rzeką Kazan.

Niektórzy z naszych misjonarzy perfekcyjnie opanowali język Inuków i obsługują gorliwie po kilka misji, gdyż ciągle brakuje nam kapłanów oraz potrzeba ciągłego wsparcia modlitewnego i materialnego.

Autor niniejszych slow obsługuje dwie misje w ziemi Baffina latając samolotem rejsowym pomiędzy Hall Beach a Igloolik. Do tych misji leciałem z Churchill położonego w prowincji Manitoba dwa dni. Śmiałem się sam do siebie, bo wsiadając do samolotu uświadomiłem sobie, że lecę do misji, gdzie jednego z naszych misjonarzy nazwano Ojcem Kung-Fu.

Do Hall Beach dotarłem 30 sierpnia 2016 r. Na skromniutkim lotnisku przywitało mnie dwoje ludzi, którzy zorganizowali mi transport, aby dotrzeć do misji położonej 3 km od lotniska. Podroż była w kurzu. Ziemia w kolorze cementu. Misja, co dało się łatwo zauważyć, dawno nie miała stałego kapłana. Na następny dzień poszedłem do miejscowego sklepu, aby kupić chleb i jajka, bo trzeba coś jeść. To właśnie do tego samego sklepu przede mną przychodził Father Quang, uciekinier z komunistycznego Wietnamu, który został jako pierwszy kapłan wyświęcony dla naszej diecezji w Igloolik 18 kwietnia 2009 roku. Zimą w tym sklepie pojawił się mocno opatulony mając oczy zakryte ciemnymi okularami. Jeden z Inuków tu pracujących zaciekawił się nieznanym przybyszem.

- Kto ty jesteś? Zapytał Inuk w języku angielskim.
- Jestem Inukiem - odpowiedział misjonarz.
-To niemożliwe, bo nawet zimą Inuk nie jest tak opatulony jak ty. Skoro mówisz, ze jesteś Inukiem, to powiedz coś w naszym języku.
Father Quang powiedział kilka zdań, ale po wietnamsku, co wprawiło Inuka w zdumienie, bo takiej mowy nie słyszał mówiąc:
- To niemożliwe, że jesteś Inukiem.
- Ależ tak, ja jestem Inukiem z Grenlandii, zapewniał rozmówcę Father Quang, który powoli odkrywał swoją twarz. Gdy Inuk przyjrzał mu się uważnie, to stwierdził:
- Ty nie jesteś Inukiem. Ty jesteś raczej Father Kung-Fu.

Kim byś nie był, drogi czytelniku, to wspomóż nas swoją modlitwą, może ofiarą, a może jako kapłan zgłosisz się do Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie i ofiarnie zasilisz nasze szeregi, aby podjąć Bożą walkę swoistego Kung-Fu, dla dobra Inuków, których dotykają zmory dzisiejszej cywilizacji, jak alkoholizm, narkotyki, samobójstwa czy problem chorób wenerycznych.

Niczym nie można się zrażać, ale trzeba wpisać w swoja codzienność słowa (J.4.34) samego Zbawiciela „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który mnie posłał i wykonać jego dzieło”.

Ks. Krystian Sokal

 

Jeżeli chcesz wspomóc działalność misyjną ks. Krystiana, możesz przekazać dowolną ofiarę pieniężną na konto:

Nazwa konta: Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

Konto – PEKAO S.A. I O/ Warszawa

Numer konta: 06 1240 1037 1111 0000 0691 6772

Tytuł przelewu –  Patronat KRYSTIAN SOKAL


Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
km@misje.pl

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
127 0.20316195487976