4 Maj

Jak wygląda pogrzeb w Arktyce?

Dość często zadawane jest mi pytanie, jak wygląda pogrzeb w Arktyce, skoro tam ziemia skuta jest mrozem i śniegiem. Na dodatek dodam, że jest to raczej ziemia twarda i skalista.

Zacznijmy od tego, że trumna z zakrytym ciałem jest przynoszona do kaplicy, w której sprawowana jest msza święta.  Kiedy trumna jest ustawiona, rozpoczyna się stosowny śpiew, po nim znak krzyża i modlitwa wstępna. Czasami rodzina życzy sobie, aby wygłosić krótką mowę na temat zmarłego, w której podkreślają często jego myśliwską zręczność.

Po wygłoszonej mowie ustawiany jest paschał. Kapłan czyta krótką modlitwę, która uwypukla, że ten symbol chrześcijański oznacza Syna Bożego, który jest światłością prowadzącą nas do życia wiecznego. Wtedy też podchodzi ktoś z rodziny i zapala paschał.

Następna modlitwa poprzedza nakrycie trumny białym materiałem, który najczęściej jest ozdobiony krzyżem. Modlitwa podkreśla, że na chrzcie świętym otrzymaliśmy białą szatę, która jest godnością naszego chrześcijaństwa i taka nieskażoność tej szaty mamy donieść aż do nieba. I tutaj cztery osoby z rodziny przynoszą symbol białej szaty nakrywając nią trumnę.

Przy trumnie stawiany jest krzyż nagrobny. Modlitwa wtedy dotyczy krzyża świętego, którym zostaliśmy naznaczeni na chrzcie świętym, i prosimy Boga, aby ten Chrystusa zwycięski znak nad grzechem i śmiercią zmarły mógł dzielić ze swoim Panem.

Często też na trumnie kładzie się Pismo święte, co jest dowolnym zwyczajem poprzedzonym modlitwą, aby zmarły mógł mieć udział w wezwaniu Chrystusa zawartym w Ewangelii: „Przyjdźcie błogosławieni mojego Ojca, aby posiąść na własność przygotowane dla was Królestwo.”

W nawiązaniu do chrztu świętego kapłan odmawia modlitwę i kropi trumnę wodą święconą, aby zmarły zjednoczony przez ten sakrament w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa mógł z radością być z Nim zjednoczony w jego chwale. Po tym akcie trumna jest okadzana.

Dodać należy, że cała liturgia sprawowana jest w kolorze białym, a z ludzi nikt nie przywiązuje wagi do specjalnego stroju, a szczególnie w kolorze czarnym, z czym mamy do czynienia w naszej kulturze.

Msza święta jest kontynuowana przy zaangażowaniu rodziny i najbliższych, którzy czytają Słowo Boże, modlitwę wiernych, a także wykonują śpiewy, które uprzednio sami wybrali.

Po zakończeniu mszy świętej udajemy się na cmentarz, gdzie najczęściej nie ma tradycyjnego grobu. Jeśli to jest możliwe, aby taki grób wykopać, to z reguły jest dość płytki. Kiedy w ogóle nie udaje się wykopać, to w miarę wyrównuje się podłoże, na którym układa się grubszą sklejkę jako podłogę i na niej ustawia się trumnę. Po tym akcie zakłada się przygotowane z drewna obramowanie, na które przybija się gwoźdźmi sklejkę oraz u wezgłowia przytwierdza się krzyż. Całość pokrywa się kamieniami, aby dzikie zwierzęta nie miały dostępu. Dość często ludzie przynoszą małe wieńce czy kwiaty, ale ze zrozumiałych względów wszystko jest sztuczne. Czasami pojawiają się znicze.

Sama ceremonia pożegnalna na cmentarzu jest krótka. Pierwsze słowa jakie kapłan wypowiada na cmentarzu brzmią: „Panie,powierzamy Twojej miłości naszego przyjaciela N..., który opuścił ten świat dla życia z Tobą. Miłosierny i kochający Boże przebacz mu wszystkie jego grzechy.” Po tej modlitwie odmawiamy Ojcze nasz... i Zdrowaś Maryjo...Po rozesłaniu wiernych następuje najczęściej śpiew pieśni maryjnej.

Z cmentarza, rodzina i znajomi spiesza się, aby wspólnie odbyć stypę,gdzie główne danie stanowi mięso karibu czy też inne upolowane zwierze, jak chociażby foka. Zasadniczo surowe mięso leży na podłodze wyścielonej kartonem i każdy może sobie ukroić tyle ile jest to stosowne.

Nie sposób zbyt długo zatrzymywać się na cmentarzu, gdy wieje mocny wiatr ze śniegiem, który powala niektóre krzyże lub obficie zasypuje grubą warstwą śniegu.

Jeśli jest cieplej, ludzie przychodzą, choć rzadko, aby pomodlić się przy grobie lub pozostawić sztuczny kwiat z ufnością spotkania się z ukochaną osobą w wieczności, bo dla tutejszych ludzi ważne są słowa: „Uvanga makitjutauplungalu inuutjutauvunga,”tzn.”Ja jestem zmartwychwstanie i życie.” (Jn.11.25)

Ks.Krystian Sokal 

Zobacz również: 

Jeżeli chcesz wspomóc działalność misyjną ks. Krystiana, możesz przekazać dowolną ofiarę pieniężną na konto:

Nazwa konta: Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

Konto – PEKAO S.A. I O/ Warszawa

Numer konta: 06 1240 1037 1111 0000 0691 6772

Tytuł przelewu –  Patronat KRYSTIAN SOKAL


Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
km@misje.pl

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
127 0.17566299438477