18 Maj

Malgaski kult Matki Jezusa

Antananarivo-Madagaskar

Gdziekolwiek misjonarze katoliccy udają się na krańce świata głosić Dobrą Nowinę towarzyszy temu w sposób naturalny krzewienie czci Tej, której "owoc żywota" stał się przyczyną zbawienia. Ciekawym jest dostrzec jak koloryt tego kultu zależy od osobowości misjonarzy i ich pochodzenia narodowego.

Zwykle nie sposób misjonarzom odciąć się w sposób absolutny od ich kultury i pobożności w jakiej wzrastali w swoich ojczyznach. Pewne ślady własnej kultury po dziś dzień jakoś nadal mają wpływ na ich sposób głoszenia i świadczenia o tajemnicach wiary. W przeszłości było to o wiele bardziej widoczne. Dzisiaj misjonarze są bardziej ostrożni, aby za mocno nie głosić Ewangelii z własną szatą kulturową, a raczej "obiektywną" Ewangelię...

Jako polak posługujący na Madagaskarze odwołam się wpierw do przykładów czci Matki Bożej widocznych w życiu Błogosławionego Jana Beyzyma, jezuity, który był jednym z pierwszych polskich misjonarzy tu na Czerwonej Wyspie. Na początku XX wieku posługiwał trędowatym w regionie miasta Fianarantsoa. Dokładnie chodzi o wioskę Marana. W swojej osobistej pobożności przywiózł na Czerwoną Wyspę obraz Czarnej Madonny z Częstochowy i krzewił kult Pani Jasnogórskiej pośród trędowatych, którym posługiwał całe swoje życie. Jak sam zaświadcza kult maryjny nawet w tej formie "bardzo polskiej", to jednak skutecznie przybliżał Malgaszy do wiary i Kościoła oraz był pociechą dla cierpiących i chorych. Obraz Matki Bożej której ramę sam wyrzeźbił do dziś wystawiony jest w kaplicy ośrodka dla trędowatych w Marana.

Na Madagaskar przybyłem już blisko 22 lat temu i moje pierwsze kroki w bezpośredniej pracy misyjnej stawiałem w diecezji Mananjary, a konkretnie w dystrykcie Pangalana na południowo-wschodnim Wybrzeżu. Ówczesny Biskup tej diecezji Xavier Tabao, Malgasz z plemienia Antambahoka bardzo stawiał na kult maryjny. Wszystkich misjonarzy pracujących w jego diecezji zachęcał, aby organizować tzw. pielgrzymki maryjne dystryktu w którym posługiwali. Diecezja Mananjary liczy 11 takich centrów. Obszar dystryktu można porównać obszarowo do wielkości polskich diecezji. W jednym dystrykcie może być nawet do 100 albo i więcej wspólnot-wiosek. Trzeba przyznać iż ta forma bardzo się przyjęła w naszym regionie i chyba diecezja Mananjary pod tym względem wyróżnia się na Madagaskarze, gdzie coroczna pielgrzymka danego dystryktu jest świętem wiary, modlitwy i jedności dla nowych chrześcijan. Nie znaczy to, że w każdym dystrykcie były jakieś cudowne miejsce wcześniej. Po prostu stawialiśmy groty w miejscach najbardziej przystosowanych i to obecność, wiara i modlitwa ludu czyniło to miejsce świętym i cudownym. Na to pielgrzymkowe święto zbierali się ludzie z całego dystryktu. Musieli często iść na piechotę przez busz kilkadziesiąt kilometrów albo prostą łódką po rzekach, jeziorach czy Kanale Pangalana. To zgromadzenie trwało kilka dni czuwając na modlitwie, słuchając katechezy i uczestnicząc w radosnym spotkaniu wiary z Matką Jezusa.

Idąc za ciosem i ja osobiście w dystrykcie Pangalana zorganizowałem na stałe dwie pielgrzymki coroczne. Jedna maryjna w centrum dystryktu, we wiosce Ambohitsara, na niewielkim wzgórzu, tuż obok Oceanu Indyjskiego i przy brzegu Kanału Pangalana. Początki były skromne, brakowało wielu rzeczy, aby godnie to przygotować. Ale jednego nie brakowało mnie i moim młodym chrześcijanom – wiary, zapału i radości z tworzenia nowej tradycji ku czci Bogarodzicy. Jako, że mój dystryk był położony nad wodami bądź Oceanu, bądź jezior, bądź Kanału Pangalana, z tego tytułu moim pierwszym projektem był zakup wielkiej łodzi motorowej do transportu ludzi i sprzętu. Łódź krążyła dumnie po Pangalanie ze swoim imieniem – "Królowa Pangalany". Użyłem tej łodzi aby rozniecić również cześć Matki Jezusa. Nasza maryjna procesja na pielgrzymce odbywała się po wodzie wielką łodzią misyjną otoczona tradycyjnymi pirogami malgaskimi. Było wzniośle i pięknie.

W 1996 roku wracając z mojego pierwszego misyjnego urlopu po 4 latach nieobecności, przywiozłem z Polski obraz Matki Bożej Królowej Pangalany namalowany przez moich rodaków z regionu Chodaczowa. Obraz dostosowany do wizerunku twarzy niewiasty malgaskiej z buszu. To ten Obraz stal się swego rodzaju "cudownym" i przez jego pośrednictwo Matka Jezusa odbiera swoja specyficzną cześć w tym regionie. Osobiście założyłem dystrykt Pangalana, gdzie nabierałem doświadczenia jako młody misjonarz i proboszcz. Owszem nie głosiłem typowo polskiej pobożności, ale w naszej wierze są obiektywne formy czci maryjnej, które wdrążają misjonarze pod każdą szerokością geograficzną. Tak było i ze mną. Wpierw wraz z moimi nowo-nawróconymi chrześcijanami doświadczyliśmy jak bardzo wstawiennictwo Matki Jezusa jest skuteczne w rożnych formach modlitwy o uzdrowienie czy uwolnienie z wpływów czarów czy magii. To te znaki dobroci Maryi były krokiem milowym we wzroście wiary i jej pomnożenia się w terenie 90% pogańskim. Co dalej to trzeba zrozumieć człowieka z buszu iż potrzebuje zewnętrznego znaku wiary przy sobie czy na sobie. Wcześniej nosił na sobie czarodziejskie amulety, teraz szukając bądź ochrony czy własnego umocnienia potrzebuje medalika czy różaniec przy sobie. W ciągu mojej posługi tam, rozdałem chyba tysiące medalików i różańców. Niektórzy żartowali ze mnie, że moi chrześcijanie z Pangalany są widoczni z daleka gdyż obwieszeni są różańcami... Nie szkodzi, takie świadectwo robiło swoją świetną reklamę Matce Bożej i pomagało ludziom. W diecezji Mananjary coroczne pielgrzymki maryjne w 10 dystryktach stały się tradycyjnym programem duszpasterskim Biskupa, który z tej okazji przybywa z wizytą do chrześcijan z buszu.

Cóż powiedzieć o innych regionach Madagaskaru? Moim zdaniem Matka Jezusa jest gorąco czczona przez malgaskich chrześcijan w każdym regionie. Jej formy może się różnią, ale przywiązanie jest. Jedna z form czci Maryi jest przynależność do grup duszpasterskich Jej poświęconych. Grupa tzw. "Dzieci Maryi", do której należą kobiety, jest jedną z najliczniejszych we wszystkich diecezjach Madagaskaru. Należą do niej tysiące niewiast malgaskich. Mają swoje specyficzne stroje, oznaki, co nie jest bez znaczenia w pobożności malgaskiej. I co jest wymowne, że Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny jest głównym świętem patronalnym Kościoła na Madagaskarze. To w nawiązaniu do początków ewangelizacji na Czerwonej Wyspie.

Osobną oznaką czci Matki Jezusa jest wielka liczba pieśni i piosenek religijnych komponowanych spontanicznie przez Malgaszy. Charyzmatem Malgaszy jest z pewnością śpiew i ewangelia wyśpiewana często skuteczniej dotyka serc tego ludu. Inną praktyką są tzw. śluby prywatne czy obietnice składane Maryi z prośbą o wysłuchanie rożnych próśb. W czasie mszy świętej, w czasie ofiarowania osoby mające taką intencję przybliżają się do ołtarza głównego czy pod figurę Matki Bożej i składają symboliczną ofiarę pieniężną. To w sytuacjach wyjątkowych próśb i potrzeb. Kościół na Madagaskarze jest żywotny i z pewnością jego dynamiczność, żywa wiara w życiu osobistym i społecznym mogą być inspiracją dla innych Kościołów na świecie. Tutaj wierzyć jest czymś bardzo naturalnym. Stąd dar wiary jaki Madagaskar otrzymał z pewnością może być obecnie umocnieniem dla Kościoła powszechnego. Niechaj Matka Jezusa czuwa nad tą Wyspą, aby do końca była oazą żywej wiary i nadziei.

O. Zdzislaw Grad SVD

Zobacz także:  

Jeżeli chcesz wspomóc działalność misyjną O. Zdzisława Grada SVD, możesz przekazać dowolną ofiarę pieniężną na konto:

Nazwa konta: Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

Konto – PEKAO S.A. I O/ Warszawa

Numer konta: 06 1240 1037 1111 0000 0691 6772

Tytuł przelewu –  Patronat ZDZISŁAW GRAD

 


Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
km@misje.pl

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
128 0.2107789516449