Dzień Modlitwy i Postu za Misjonarzy Męczenników
24 marca obchodzimy Dzień Modlitwy i Postu za Misjonarzy Męczenników. Inicjatywa ma na celu przypomnienie tych, którzy oddali swoje życie w obronie wiary. Po raz pierwszy ten dzień pamięci został zaproponowany w 1993 roku przez młodzieżowy ruch Papieskich Dzieł Misyjnych we Włoszech. Obchodzony jest on w rocznicę męczeńskiej śmierci arcybiskupa Oskara Arnulfo Romero, który został zamordowany w 1980 r. w czasie sprawowania Eucharystii. W dzień rocznicy śmierci księdza arcybiskupa wspominamy wszystkich misjonarzy i pracowników duszpasterstwa, który zginęli z powodu wyznawanej wiary w Jezusa Chrystusa.
Inicjatywa obchodów Dnia Pamięci i Modlitwy za Misjonarzy Męczenników została podjęta w wielu krajach na całym świecie w tym również i w Polsce. Błogosławiony Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał ważność męczeństwa dla współczesnego Kościoła. W bulli ogłaszającej rok jubileuszowy Tertio Millennio Adveniente papież przypomniał bardzo aktualną a zapomnianą prawdę, że u kresu drugiego tysiąclecia Kościół znowu stał się Kościołem męczenników oraz że to świadectwo nie może być zapomniane.
Agencja Fides należąca do watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji Narodów informuje, że w 2013 roku zginęły 22 osoby pracujące w duszpasterstwie (19 kapłanów, 1 siostra zakonna i 2 osoby świeckie). W porównaniu z rokiem ubiegłym liczba ta wzrosła o dziewięć osób. Liczba zamordowanych misjonarzy męczenników w ciągu 25 lat wynosi 848 osób. Pośród tak wielu męczenników nie brakuje również polskich misjonarzy:
- 9 sierpnia 1991 roku w Peru zostali zamordowani dwaj polscy franciszkanie: o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek. Zginęli z rąk skrajnie lewicowego ugrupowania terrorystycznego „Świetlisty Szlak”. Napastnicy zaatakowali klasztor, związali kapłanów i wywieźli samochodami za wioskę, gdzie zabili ich strzałami w tył głowy. Aktualnie trwa proces beatyfikacyjny polskich franciszkanów.
- 15 listopada 1994 roku w Republice Środkowoafrykańskiej podczas napadu rabunkowego został zamordowany kleryk Robert Gucwa ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich.
- 27 października 1998 roku w Republice Konga zastrzelono ks. Jana Czubę kapłana diecezji tarnowskiej. Ks. Jan mimo niebezpieczeństwa jaką była wojna domowa pozostał do końca na misji w Loulombo.
- 17 maja 2001 roku w Kamerunie przed domem misyjnym w Karna zabito o. Henryka Dejnekę ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej. Wystrzelono w jego kierunku aż 10 pocisków.
- 11 maja 2003 roku w Demokratycznej Republice Konga została śmiertelnie pobita s. Czesława Lorek ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Pana Jezusa Sacré Coeur. Siostra zmarła 10 dni później w wyniku wielu obrażeń.
- 6 grudnia 2010 roku w Ekwadorze został zamordowany franciszkański misjonarz o. Mirosław Karczewski. Na jego ciele były liczne rany cięte. Policja po śmierci o. Mirosława ujawniła że był on już wcześniej atakowany.
- 18 lutego 2011 roku, w salezjańskiej szkole w Manouba w Tunezji, został znaleziony martwy ks. Marek Rybiński SDB. Napastnik 15 dni wcześniej wysłał list z pogróżkami i żądaniem pieniędzy. Ks. Marek zginął przez podcięcie gardła.
Ojciec Święty Franciszek 26 grudnia 2013 roku zaznaczył, że prześladowanych za wiarę jest więcej niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Każda ofiara życia misjonarza owocuje w Kościele na całym świecie. Owocuje tym abyśmy otworzyli nasze serca i oczy na potrzeby świata gdzie nie ma jeszcze Chrystusa. Mobilizuje do radykalizmu ewangelicznego.
Misjonarze wyjeżdżając na misje chcą głosić Chrystusa. Swoje życie dzielić z innymi. Pomagać i dawać „siebie” innym, którzy żyją bez Chrystusa w innym klimacie oraz warunkach. Każdy z nich ma na pewno świadomość tego, że wraz z tak pięknym powołaniem łączy się nie tylko rozłąka za ojczyzną i rodziną, ale też i krzyż cierpienia a nawet śmierć. Śmierć męczeńska jest największym świadectwem wierności i pełnego zaufania Bogu na swojej drodze życia. Misjonarze czyniąc tak wiele dobra, zmieniając świat miłością wciąż są narażeni na prześladowanie i śmierć męczeńską. Pamiętajmy w modlitwie za świadków wiary i męczenników, których jest tak wielu.
Przemysław Matuszewski