Bądźmy uczniami-misjonarzami
6 stycznia 2025 r. jest szczególnym dniem w życiu Kościoła. Ten dzień kończy rok jubileuszowy podczas którego byliśmy pielgrzymami nadziei, wędrowcami ku wieczności pragnącymi dobra. Jednocześnie rozpoczyna Dzień Modlitwy i Pomocy Misjom, który w tym roku duszpasterskim obchodzimy mając na uwadze hasło „Bądźmy uczniami-misjonarzami”. Nawołuje nas ono do tego byśmy wszyscy, czyli cały Lud Boży zaangażowali się w rozwój naszej wiary oraz przekazywanie jej innym. Dzięki szerzeniu ewangelii istnieje realna nadzieja na pozytywny wpływ na otoczenie, a naszą misją do której jesteśmy posłani jest naśladowanie Chrystusa i niesienie go innym czyniąc dobro.
Do podjęcia misyjnego wysiłku zaprasza nas papież Franciszek pisząc w adhortacji „Evangelii gaudium” o odpowiedzialności ludu Bożego za misje. To właśnie w tym dokumencie, rozpoczynając swój pontyfikat użył zwrotu „uczniowie-misjonarze” i przypomniał, że w każdym ochrzczonym działa Duch Święty „skłaniający do ewangelizowania”. Papież napisał, że na mocy otrzymanego Chrztu, każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem misjonarzem (por. Mt 28,19). Każdy ochrzczony, niezależnie od swojej funkcji w Kościele i stopnia pouczenia w wierze, jest osobą, która na mocy swojego powołania ma za zadanie głoszenie Ewangelii. Byłoby rzeczą niestosowną myśleć o schemacie ewangelizacji realizowanym przez kwalifikowanych pracowników, podczas gdy reszta ludu wiernego byłaby tylko odbiorcą ich działań. To przekonanie przybiera formę apelu skierowanego do każdego chrześcijanina, by nikt nie wyrzekł się swojego udziału w ewangelizacji, ponieważ jeśli ktoś rzeczywiście doświadczył miłości Boga, który go zbawia, nie potrzebuje wiele czasu, by zacząć Go głosić. Nie potrzebuje też oczekiwać, aby udzielono mu wielu lekcji czy długich instrukcji. Nowa ewangelizacja, do której jesteśmy wzywani powinna zatem polegać na doprowadzeniu do osobistego spotkania ludzi z żywym, Zmartwychwstałym Chrystusem, a każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie. Dzielmy się zatem swoją wiarą w sposób prosty i praktyczny, by słowo Boże docierało do każdego człowieka. Nie mówmy już więcej, że jesteśmy «uczniami» i «misjonarzami», ale zawsze, że jesteśmy «uczniami-misjonarzami» (por. EG nr. 120).
Do tej idei uczniów-misjonarzy, papież Franciszek wracał wielokrotnie. Podczas katechezy wygłoszonej 15 stycznia 2014 r. Ojciec Święty powiedział: „Lud Boży jest ludem uczniem – ponieważ otrzymuje wiarę – i misjonarzem – ponieważ przekazuje wiarę”. Papież przypomniał, że wszyscy jesteśmy w Kościele uczniami, zawsze, przez całe życie; wszyscy też jesteśmy misjonarzami, każdy w miejscu, które Pan mu wyznaczył. Papież podkreślał w swojej katechezie, że wszyscy: nawet najmniejszy jest misjonarzem; a ten, kto wydaje się największy, jest uczniem. Nawet biskupi i papież muszą być uczniami, bo jeśli nie są uczniami, nie czynią dobra. Nie mogą zatem być misjonarzami, nie mogą przekazywać wiary swoim życiem. A więc miejmy na uwadze, że wszyscy ochrzczeni są uczniami Chrystusa i Jego misjonarzami. Każdy z nas otrzymał od Boga to wspaniałe powołanie bycia uczniem-misjonarzem na chrzcie świętym. Wykorzystajmy dobrze to powołanie. Pamiętajmy:
- jesteśmy uczniami – bo przyjęliśmy łaskę wiary,
- jesteśmy uczniami – by stale uczyć się w szkole Jezusa, poznawać coraz lepiej Jego Ewangelię, przykazania i czynić dobro, piękno oraz mówić prawdę,
- jesteśmy misjonarzami i nie wolno nam ukrywać daru wiary w sercu, zatrzymując ją tylko dla siebie. Nieśmy Chrystusa innym.
Gdzie i w jaki sposób wszyscy ochrzczeni mają być uczniami-misjonarzami?
Najpierw w rodzinie, potem we wspólnocie parafialnej, w środowisku szkolnym, w miejscach pracy. Miejscem, w którym ochrzczeni realizują się jako uczniowie-misjonarze są także misje ad gentes. Wprawdzie nie wszyscy mogą opuścić swe rodzinne strony i wybrać się do krajów misyjnych, ale wszyscy mogą angażować się w misyjne dzieło Kościoła wspierając misjonarki i misjonarzy modlitwą i ofiarami. Wzorem takiej postawy jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która wprawdzie nigdy nie wyjechała na misje, ale w klasztorze w Lisieux nieustannie modliła się za misje, pisała listy do misjonarzy i innych zachęcała do ofiar na rzecz misji.
Misje to nie tylko kwestia czysto ludzka – ale to przede wszystkim sprawa Boża, bowiem piękno powołania misyjnego polega na tym, że jest ono ścisłym związaniem z Chrystusem. Misjonarka i misjonarz naśladują Chrystusa. I do takiego naśladownictwa zaproszony jest każdy ochrzczony. Dajmy się prowadzić Duchowi Świętemu, zaufajmy Chrystusowi, że on uzdolni nas do działania. Wypełnijmy zadanie bycia uczniem-misjonarzem.
O. Kazimierz Szymczycha SVD
Sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji
Delegat ds. Misjonarzy
