Biskup-nominat Karagandy: tutejszy Kościół wyrósł z cierpienia
Karaganda – ziemia zesłania
Karaganda była jednym z głównych ośrodków sowieckich łagrów, do których w czasach stalinowskich masowo zesłano katolików, głównie Polaków. „To miasto i okolice są naznaczone historią deportacji, obozów, ogromnego cierpienia. A jednak właśnie z tego cierpienia wyrósł ten Kościół, który dzisiaj żyje, modli się i daje świadectwo. Sądzę, że jest to Kościół, który bardzo mocno zna wartość wiary i wolności, ją ceni i za nią dziękuje” – mówi polskiej redakcji Vatican News biskup-nominat Piotr Pytlowany.
Kościół Karagandy
Tłumaczy, że Kościół karagandyjski jest niezwykły, bo o jego dzisiejszych realiach i żywotności stanowi jego wczoraj, a fundamentem jest przede wszystkim wiara ludzi, którzy w czasie prześladowań nie przestali być wierni Chrystusowi. Wskazuje, że bogactwem tej diecezji są przede wszystkim ludzie, często prostej i bardzo wytrwałej wiary, a wielość różnych narodów i kultur sprawia, że jest to Kościół przepiękny i bardzo bogaty, gromadzący ludzi wokół Chrystusa, ponad granicami języka, pochodzenia czy kultury. Podkreśla ważną rolę, jaką odgrywa seminarium duchowne w Karagandzie, służące formacji przyszłych kapłanów dla Kościoła w Azji Środkowej. Pragnie, „aby Kościół w Karagandzie był Kościołem żywym, wiernym swojej historii, ale jednocześnie patrzącym odważnie w przyszłość”.
Wiara silniejsza od prześladowań
Bp Pytlowany wyraża przekonanie, że Karaganda, tak jak wcześniej, w czasach prześladowań, ma dziś szczególne zadanie. Ma przypominać, że nawet tam, gdzie człowiek próbował zniszczyć wiarę, Bóg potrafi zbudować życie: „I to jest przesłanie nie tylko dla Kazachstanu, ale myślę, dla całego Kościoła. Dlatego będę jechał do Karagandy jako pasterz, który chce na nowo słuchać tego Kościoła, razem z nim modlić sie i rozeznawać drogę”.
Kazachstan, to mój dom
„Wiele lat mieszkam i pracuję w Kazachstanie, ponad trzydzieści, więc Kazachstan to jest mój dom. Przez wiele lat miałem możliwość służyć w seminarium, najpierw jako prefekt, później jako rektor. Był to taki czas, który mocno wpłynął na moje życie i na moje rozumienie Kościoła w Kazachstanie. Dlatego przyjęcie tej nominacji jest dla mnie kontynuacją drogi, którą rozpocząłem wiele, wiele lat temu jako diakon. Oczywiście zmieni się forma mojej posługi, ale w sercu mam to samo pragnienie, co na początku mojej posługi: być blisko ludzi, głosić Ewangelię, pomagać naszemu Kościołowi wzrastać” – deklaruje bp Pytlowany.
Jedność i młodzi
Hierarcha wyraża nadzieję, że jego posługa będzie przede wszystkim posługą jedności między kapłanami, osobami konsekrowanymi, świeckimi, między różnymi pokoleniami i narodowościami. Uważa, że ta różnorodność jest najcenniejszym bogactwem Kazachstanu. Chce poprzez swoją posługę zwrócić uwagę na ludzi młodych, na powołanie kapłańskie i zakonne.
