19 sie

Kuba: Polski kapłan na pierwszej linii pomocy

Brak żywności, lekarstw, prądu i paliwa paraliżuje życie Kubańczyków. W Santiago de Cuba coraz więcej dzieci, osób starszych, chorych i bezdomnych prosi o jedzenie, a niektórzy szukają go na śmietnikach. Parafialna kuchnia ks. Adama Czerwińskiego, wspierana przez Caritas Polska, wydaje posiłki i staje się miejscem, w którym ludzie odzyskują poczucie wspólnoty. „Posługuję na Kubie pięć lat i nigdy tak źle nie było” – powiedział misjonarz w rozmowie z Vatican News.

Walka o przetrwanie

Kuba zmaga się z największym kryzysem gospodarczym od dziesięcioleci. Brakuje żywności, środków czystości i lekarstw, a sytuację dodatkowo pogarszają przerwy w dostawach energii oraz niedobór paliwa.

„Codzienne życie na Kubie to nic innego jak walka o przetrwanie, jak zdobycie choćby jednego posiłku dziennie” – mówi ks. Czerwiński. Brak prądu uniemożliwia przygotowywanie i przechowywanie jedzenia, które szybko psuje się w wysokich temperaturach. Bez paliwa nie działa transport, ludzie nie mogą dojechać do pracy, a dostawy żywności są coraz trudniejsze. Ceny produktów rosną, a wielu rodzin nie stać na ich zakup.

Misjonarz obserwuje również narastające wyczerpanie psychiczne i utratę nadziei. Wielu Kubańczyków opuszcza wyspę, co prowadzi do rozdzielenia rodzin. Ks. Czerwiński przyznaje, że nie jest w stanie pomóc wszystkim. „Staram się, na ile to możliwe, aby z mojego domu czy z parafii nikt nie odszedł z pustą ręką, a tym bardziej z dotkliwym głodem” – zapewnia rozmówca Vatican News.

Samo zdobywanie produktów jest poważnym wyzwaniem. „Można mieć czasami pieniądze, a ciężko zdobyć cokolwiek” – przyznaje ks. Czerwiński. Żywność kupuje w sklepach dolarowych i na targu, a lekarstwa i środki higieniczne sprowadza z Polski. Od pięciu miesięcy bezskutecznie próbuje kupić gaz.

Posiłek i pomocna dłoń

Jedną z odpowiedzi parafii na pogłębiający się kryzys jest realizowany od kwietnia do listopada 2026 roku projekt „Kuchnia dla potrzebujących”. Dzieci ze wspólnoty parafii San Antonio María Claret otrzymują w każdą sobotę pełnowartościowe śniadanie. Trzy razy w tygodniu posiłek trafia do około 90 dorosłych. Z kuchni korzystają także chorzy, bezdomni i osoby samotne.

Misjonarza wspierają wolontariusze, którzy pomagają kupować produkty, przygotowywać posiłki i dostarczać je chorym niemogącym opuścić domu. „Nawet nie wyobrażam sobie mojej posługi tu na Kubie bez ich obecności. To jest moja pomocna dłoń” – podkreśla kapłan.

Opatrzność i nadzieja

Wsparcie Caritas Polska pozwala utrzymać kuchnię oraz kupować żywność, środki higieniczne i lekarstwa. Ks. Czerwiński przewiduje jednak, że w nadchodzących miesiącach będzie przybywać osób potrzebujących pomocy materialnej, duchowej i psychicznej.

Jak mówi, przez pięć lat posługi misyjnej doświadcza, że „Pan Bóg zawsze posyła dobrych ludzi o wrażliwym, pięknym sercu, które pragnie się dzielić i pomagać tym, których życie nie oszczędza”.

Kuchnia ma nie tylko pomagać Kubańczykom przetrwać, lecz także przywracać im godność i zdolność do decydowania o własnym życiu. „Dzięki temu ludzie odzyskują werwę, odzyskują animo, jak mówią Kubańczycy, czyli radość życia” – wskazuje ks. Czerwiński. „Tu na Kubie zamieniamy Ewangelię w konkretne życie, w konkretny czyn” – dodaje.

Karol Darmoros, Vatican News PL
fot.: ks. Adam Czerwiński

Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
[email protected]

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
118 0.11131501197815