3 kwi

Wieści z Perang

Ruteng/Indonezja, Wielkanoc 2017

Drodzy Przyjaciele Misji i Misjonarzy !

Co u mnie nowego? Oprócz Stacji Perang, w której stale przebywam, obsługuję obecnie dodatkowo Stację Balus, która należy do sąsiedniej parafii Tilir, jednakże proboszcz z Tilir odwiedza ją tylko kilka razy w roku, bo jest bardzo oddalona od jego siedziby. Tymczasem ja mam tylko 5 km asfaltowanej drogi do tej stacji. Dlatego odwiedzam tę stację co dwa tygodnie (jedną niedzielę w Perang, drugą w Balus).

Tutaj w Perang miałem w międzyczasie kilka pogrzebów. Najciekawszy był pogrzeb miejscowego nauczyciela Barnabasa (54). Zawołano mnie do niego o godzinie 21 wieczorem bym udzielił mu Sakramentu Chorych. Ponieważ był nieprzytomny, więc udzieliłem mu tylko Ostatniego Namaszczenia, bo nie wiadomo było jak długo będzie w tym stanie. Następnego dnia miałem zamiar go odwiedzić i udzielić mu Komunii św. Okazało się, że jego rodzina zamówiła już ciężarówkę, która zawiozła go do szpitala w Ruteng. Widocznie jego serce nie wytrzymało tej długiej podróży (6 godzin), bo niedługo potem umarł. Następnego dnia przywieźli jego zwłoki. Osierocił 6 dzieci, samych chłopców. Dwaj w Kupang na Wyższej Uczelni, dwaj w Liceum w Borong i dwaj tutaj w Perang, w gimnazjum i szkole podstawowej. Został pochowany obok swego domu. Był bardzo dobrym nauczycielem.

W ostatnim liście wspomniałem, że udzielam katechezy dla uczniów 4 klasy (Obecnie 50 uczniów!), którzy we wrześniu przystąpią do I Komunii św. Tutaj rok szkolny kończy się w czerwcu, dlatego we wrześniu oni będą już w 5 klasie.

Oprócz podstawowej wiedzy o Sakramencie Pokuty i Eucharystii uczę ich także poprawnej pisowni. W tym celu kupiłem specjalne zeszyty do kaligrafii. W tych zeszytach zapisują obowiązkowy materiał o tych Sakramentach. Obecnie w szkołach nie używają już czarnych tablic oraz białej kredy, lecz white board – białe tablice, bez jakichkolwiek linii, a zamiast kredy tzw. markery Snowman. Nawet klasy 1-3 używają zeszytów ze zwykłymi liniami. Nic więc dziwnego że ich pisownia jest w opłakanym stanie. Np. takie litery jak : g, j, p, q, y piszą nad linią. Tymczasem litery takie jak : b, d, t, h, k, l mają tę samą wysokość co litery: a, c, e, i , m, n, itd . Tak komicznie piszą od 1 do 9 klasy. Co ciekawe, nauczyciele nie zwracali dotychczas w ogóle uwagi na pisownię uczniów. Osobiście dla swojej tablicy w kościele porobiłem czerwone linie tak jak w zeszycie do kaligrafii, gdyż istnieje także tzw. Snowman Permanent Marker, którego nie można wymazać. Za zgodą nauczycieli porobiłem także takowe linie w tablicach w szkole (ale tylko do połowy, bo druga połowa jest zarezerwowana do różnych rysunków) i poprosiłem ich by zwracali uwagę na poprawną pisownię uczniów.

Inna ciekawostka: Tutaj nie tylko uczniowie, lecz także nauczyciele nie potrafią łączyć poszczególnych liter w słowa. Po prostu piszą tylko jedne litery obok drugich dając odpowiedni odstęp między poszczególnymi słowami.

W swojej klasie nie próbuję uczyć uczniów łączyć poszczególnych liter w słowa, bo to byłoby zbyt trudne dla nich, jednak w zeszytach do kaligrafii uczę ich pisać litery poprawnie. No i są już postępy, bo uczniowie bardzo gorliwie przychodzą na moje lekcje.

Inna ciekawostka to fakt, że uczniowie nie czytają tutaj absolutnie żadnych książek (oprócz książek z obowiązkowych przedmiotów, które mają skserowane, gdyż oryginalne książki do poszczególnych przedmiotów są dla nich za drogie). Więc po szkole wracają do swych wiosek i przez cały dzień grają w piłkę nożną, w siatkówkę i inne gry. Tutaj nie ma jeszcze bibliotek, gdzie mogliby wypożyczyć interesujące książki. Tymczasem na kupno nowych książek ich nie stać, gdyż są zbyt drogie.

Chwała Bogu, że tu nie ma prądu i nie używają IPadów, więc nie mogą jeszcze korzystać z Internetu. Gdy jednak będą kontynuować studia w mieście, to na pewno będą mieli dostęp do Internetu. Od zera wiadomości o świecie – od razu do Internetu, gdzie roi się od różnych kłamstw, na które nie są przygotowani, bo dotychczas nie mieli okazji nauczyć się krytycznie myśleć. Co z nimi będzie?

I jeszcze taka mała drobnostka. W Perang codziennie o godzinie 6 nad ranem odprawiam Mszę świętą. Piętnaście minut przedtem daję znak sygnaturką kościelną, że wkrótce będzie Msza święta. Oprócz kilkunastu dorosłych mężczyzn i kobiet z okolicznych domków przychodzi stale także kilkanaście dzieciaków w wieku przedszkolnym. Dla tych dzieciaków to nie mała ofiara wstawać tak raniutko, bo jeszcze jest dosyć ciemno i chłodno. Po Mszy świętej daję każdemu z nich jeden cukierek. I ten właśnie cukierek przyciąga ich do kościoła każdego ranka. W czasie Mszy św. kapłan robi krzyżyk na czole każdego dzieciaka. Oczywiście ich rodzice cieszą się, że ich maleństwa dostaną cukierek.

Wydawnictwo Księży Werbistów VERBINUM wydało dwa tomiki książki „Listy Misyjne” mojego autorstwa. Książka ta zawiera moje listy okólne, które pisałem od daty mego wyjazdu na misje do Indonezji, czyli od roku 1965 przez 50 lat.

Te listy okólne przechowywała skrzętnie najpierw moja Mama (do swojej śmierci w r. 1984), a potem moja ś.p. siostra Bernadeta oraz jej córka Justynka. Po kilkakrotnych remontach naszej Kaszubskiej „Checzy” i mieszkań, pliki tych listów powędrowały z różnymi rupieciami na strych naszej Checzy, jednak większość udało się uratować. Przepisałem je na swoim komputerze i posłałem do Seminarium w Pieniężnie z zapytaniem, czy nie warto by tych listów wydać w postaci książki dla „zainteresowanych”. Okazało się, że wielu współbraci uważało, że warto by było, a O. Adam Michałek okazał gotowość podjąć się tego zadania jako redaktor. Kto miałby ochotę postarać się o tę książkę dla swej prywatnej, domowej biblioteki, może ją zamówić pod następującymi adresami:

Adres e-mailowy: O. Zbigniew Sudoł, e-mail: [email protected]

Adres pocztowy: Wydawnictwo Księży Werbistów VERBINUM, ul. Klasztorna 4, 86-134 Dragacz.

lub na stronie: www.verbinum.pl

„Nie zna śmierci Pan Żywota, chociaż przeszedł przez jej wrota...” – będziemy radośnie śpiewać w okresie wielkanocnym. Oby wiara w zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią, była dla nas źródłem radości i siły w pokonywaniu codziennych trudności. Alleluja!

Stefan Wrosz SVD

Zobacz także: List z Indonezji

***

O. Stefan Wrosz SVD - ur. 28.04.1938, święcenia kapłańskie: 27.01.1963, przynależność: Zgromadzenie Słowa Bożego (Werbiści); działalność misyjna: INDONEZJA. Do Indonezji o. Stefan wyjechał w 1965 r. i pracuje tam do dnia dzisiejszego. Był proboszczem w wielu parafiach na wyspie Flores, które wybudował i wyposażył. Obecnie pracuje na misji w Perang.

 

Jeżeli chcesz wspomóc działalność misyjną O. Stefana Wrosza SVD, możesz przekazać dowolną ofiarę pieniężną na konto:

Nazwa konta: Komisja Episkopatu Polski ds. Misji

Konto – PEKAO S.A. I O/ Warszawa

Numer konta: 06 1240 1037 1111 0000 0691 6772

Tytuł przelewu –  Patronat STEFAN WROSZ


Znajdź nas


Komisja Episkopatu Polski
ds. Misji


ul. Byszewska 1
skr. poczt. 112
03-729 Warszawa 4

tel. +48 22 679 32 35
[email protected]

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
122 0.12730002403259